Oto i on, humorystyczny, a zarazem kontrowersyjny, cykl opowiadający o Realu Madryt, który jak bumerang powraca na LosBlancos.pl. Osławiony przez Freelovera, kontynuowany przez Iluvatora, aby wreszcie zostać dokończonym przez Michaliva. To właśnie jego klawiaturze zostało powierzone zakończenie rzeczy doskonałej, cyklu innego niż wszystkie. Drodzy Użytkownicy, przed Wami słynny Alfabet Królewskich!
F, jak...
Figo Luis - jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie, nie ma, co do tego żadnych wątpliwości. Zasłynął nie tylko dzięki wspaniałej grze, ale także przez transfer z Barcelony do Realu Madryt, który uczynił go najdroższym zawodnikiem świata.
Kibice z Katalonii do dzisiaj nie wybaczyli Portugalczykowi tego występku, za którego poleciały w jego stronę świńskie łby. Luis nie może czuć się w Barcelonie bezpiecznie, jest tam wrogiem publicznym numer jeden. A dla kibiców Realu Madryt jest wielki. Osobiście mogę powiedzieć, że w ostatnich latach brakowało mi go bardziej, niż Zinedine'a Zidane'a. To właśnie Figo zawsze potrafił pociągnąć grę. Pełnił w Madrycie swoistą rolę Andrija Szewczenko. Jak nie wiesz, co zrobić z piłką, podaj ją do Figo. On zawsze wiedział, co należy uczynić.
Finał Ligi Mistrzów - czyli wielkie marzenie każdego kibica Los Blancos, który nie wyobraża sobie obecnego sezonu bez jakiejkolwiek zdobyczy. Liga Mistrzów jest chyba bardziej pożądanym sukcesem od ligi, a to ze względu na to, że finał tych rozgrywek odbędzie się na Estadio Santiago Bernabeu, o czym pisaliśmy przy literce „E”.
W 1/8 Champions League los skojarzył Królewskich z Olympique Lyon, z którym jeszcze nie udało na się wygrać... Mimo wszystko, finał rozgrywek jest absolutnie priorytetem numer jeden dla klubu z Concha Espina.
Florentino Perez - nasz ukochany (?) wujek Florek. Perez po raz drugi objął fotel Prezesa Realu Madryt. Tym razem nie musiał specjalnie się męczyć, bo do boju o to stanowisko nie stanął nikt, oprócz niego. To pokazuje, jaką charyzmą i władzą charakteryzuje się Florentino.
Na dzień dobry sprowadził do klubu Cristiano Ronaldo, Kakę, Xabiego Alonso i Karima Benzemę, tworząc Galacticos vol. 2. Maszyna ta zaczyna coraz lepiej funkcjonować, i przeciwnicy Pereza sprzed wyborów, także zaczynają zmieniać zdanie o tym biznesmenie, który interesy robić potrafi, jak mało kto. Niemniej jednak przyznać trzeba, że pieniądze wydane na tych piłkarzy są astronomiczne.
To właśnie Perez za poprzedniej kadencji sprowadził do Madrytu Luisa Figo, który stał się jego obietnicą prezydencką podczas kampanii. Nikt nie wierzył, a on tego dokonał. Finał Ligi Mistrzów również nieodzownie kojarzy się z naszym Prezesem, dla którego klęska w tych elitarnych zawodach, byłaby klęską osobistą.
Fransisco Franco - czyli Don Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo. Człowiek uwielbiany przez kibiców FC Barcelona. Gdyby nie on, strony internetowe i fora poświęcone Barcelonie świeciłyby pustkami w komentarzach. Brak gen. Franco spowodowałby, że Cules kompletnie nie mieliby o czym rozmawiać. Bo przecież oni uwielbiają rozmawiać o Madrycie, a Madryt to tylko gen. Franco.
Każde zwycięstwo Królewskich od razu kojarzone jest z generałem, który nadal zza grobu kieruje poczynaniami Florentino Pereza, będącego jego prawą ręką. Tak oto właśnie zdobyły się wszystkie tytuły Los Merengues.
To smutne, ale takie naprawdę są fakty... Piękna historia Realu Madryt nadal kojarzona jest tylko z osobą Franco. Powstało już wiele mitów, mniej lub bardziej prawdziwych, na temat jego poczynań. Dało to największym rywalom powody do wyśmiewania Królewskich, którzy przyjmowali to ze spokojem, w myśl zasady, że ... się ustępuje.
